Net-billing — na czym polega

Fotowoltaika zmiany 2022 – nowy system rozliczeń stał się faktem - Net-billing

2 grudnia 2021 roku ustawodawca ostatecznie przyjął nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii. Oznacza to koniec obowiązywania dotychczasowego systemu opustów w Polsce, ale nie oznacza, wbrew czarnym prognozom, końca opłacalności fotowoltaiki.

Osoby posiadające już instalacje fotowoltaiczną oraz te, które zdecydują się na jej zamontowanie do 1 marca 2022 r. będą mogły korzystać z systemu opustów jeszcze przez 15 lat. Ci, którzy uzyskają status prosumenta po 1 kwietnia 2022 roku, będą rozliczać się już w ramach systemu tzw. net-billingu.

Net-billing – dlaczego wprowadzono zmiany?

Net-billing to odpowiedź na Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/944 z dnia 5 czerwca 2019 roku w sprawie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej, która stanowi, że wszyscy uczestnicy rynku energii, zobowiązani są do uiszczania opłat sieciowych. Jednocześnie Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 11 grudnia 2018 roku w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych (tzw. dyrektywa RED II) uznaje jednak obowiązek umożliwienia prosumentom otrzymywania wynagrodzenia za dostarczoną do sieci energię elektryczną. Net-billing skonstruowano tak, aby spełniał wymogi obu wspomnianych wyżej aktów prawnych.

Net-billing — na czym polega?

Rozliczenie wartości energii będzie przebiegać w oparciu o tzw. depozyt prosumencki, czyli wartość energii, którą prosument wprowadził do sieci. Z tego depozytu prosument ma pokrywać swoje zobowiązania związane ze zużytkowaną energią elektryczną liczoną w cenach brutto. Od wartości depozytu będą pobierane wszystkie opłaty, tak jak ma to miejsce w przypadku odbiorców niebędących prosumentami. Rozliczenia depozytu między prosumentami i spółkami obrotu mają odbywać się w cyklach rocznych. Po upływie tego czasookresu prosumentowi zwraca się niewykorzystane środki. Uwaga! Tylko 20 % wartości energii elektrycznej wprowadzonej do sieci w miesiącu kalendarzowym, którego dotyczy zwrot nadpłaty. Tego typu mechanizm ma zapobiec przewymiarowaniu instalacji PV. Obecnie żaden akt prawny nie wymusza odsprzedaży nadprodukowanego prądu jedynie do operatora sieci i to otwiera nowe możliwości czerpania zysków z fotowoltaiki nie tylko, jak dotychczas, dla podmiotów biznesowych.

Szacowanie wartości energii w depozycie

Wielkość depozytu docelowo będzie rozliczana na podstawie wartości energii na rynku Dnia Następnego Towarowej Giełdy Energii. W okresie przejściowym ma to być średnia cena energii z poprzedniego miesiąca. Co to jest Towarowa Giełda Energii S.A. i jak działa?

Towarowa Giełda Energii rozpoczęła pierwszą sesję na Rynku Dnia Następnego energii elektrycznej dokładnie 30 czerwca 2000 roku. To licencjonowany rynek pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, na którym energia elektryczna jest sprzedawana lub kupowana zanim trafi do dystrybucji, sieci przesyłowych i klienta końcowego. Energia elektryczna stała się towarem, a jego cenę można zoptymalizować. Rynek SPOT umożliwia kupno i sprzedaż energii po cenie notowanej na TGE w danej godzinie – ceny poza szczytem poboru mocy spadają, a w szczycie poboru rosną. Jednak taki obrót nią musi odbywać się zawsze w sposób bezpieczny i przejrzysty, a wszyscy uczestnicy rynku muszą mieć jednakowy dostęp do informacji i to właśnie gwarantuje Towarowa Giełda Energii.

Agregatorzy – nowy podmiot na rynku

Wspomniano już o tym, że nadprodukowanej energii prosument nie będzie zobowiązany sprzedawać jedynie do operatora sieci energetycznej. Na rynku mają się pojawić tzw. niezależni agregatorzy, czyli spółki zarządzające energią w sieci. Agregator w zależności od podpisanej z konsumentem umowy może: odkupywać energię, magazynować ją, pomóc prosumentowi w wynajęciu magazynu energii czy odsprzedaży nadwyżek prądu w korzystnej dla prosumenta cenie. Jeśli prosument indywidualny będzie posiadał własny magazyn agregator będzie mógł zaoferować również jego dzierżawę za odpowiednią opłatą. Zanim jednak możliwości zarabiania na nadprodukcji prądu w instalacji fotowoltaicznej się rozwiną wystarczy postawić na inne dostępne już dziś rozwiązania.

Autokonsumpcja

Inaczej mówiąc jak najbardziej efektywne wykorzystywanie prądu na potrzeby własne. Szacuje się, że autokonsumpcja pochłania średnio jedynie 30% prądu produkowanego w domowej instalacji PV. Można sprawić, żeby ten odsetek sięgnął 60 i więcej procent.

Systemy zarządzania energią, systemy inteligentnego domu, ale i po prostu nowoczesna technologia umożliwiają korzystanie z urządzeń elektrycznych takich jak pralka czy zmywarka podczas nieobecności domowników, ale wtedy, gdy produkcja prądu w panelach jest największa. Ogrzewanie, klimatyzacja domu i podgrzewanie ciepłej wody użytkowej prądem, co dziś w obliczu wymagań budowlanych stało się standardem również pozwala zwiększyć autokonsumpcję. Do wyboru użytkowników pozostają nowoczesne pompy ciepła, kotły indukcyjne, bufory ciepła lub nawet niewymagające żadnej centralnej jednostki ogrzewanie na podczerwień.

Rozwój elektromobilności staje się faktem, a posiadanie samochodu elektrycznego, to konkretne korzyści ekonomiczne, które przekonują dziś nie tylko zagorzałych zwolenników ekologii. A jeśli w garażu stoi auto elektryczne, to domowa stacja ładowania nie musi być luksusem, tym bardziej, że ona również pozwoli zwiększyć właśnie autokonsumpcję.

Instalacja off-grid

Autokonsumpcja pozwala płynnie przejść do tematu samowystarczalności. Czasy, w których fotowoltaika musiała być podłączona do sieci energetycznej odeszły już do przeszłości. Dziś prosument może tak zaprojektować własną instalację PV, aby być w pełni niezależnym i produkować prąd jedynie na własne potrzeby. Ominą go w ten sposób rachunki i jakiekolwiek rozliczenia z operatorem sieci. Stanie się również niezależny od awarii – uciążliwych blackoutów, które w pewnych rejonach kraju, gdzie sieć jest w gorszym stanie technicznym są dość częste i niewątpliwie uciążliwe.

A jeśli pozostają jakieś nadwyżki to, tak samo jak w i w przypadku instalacji on-grid połączonych z siecią, można je odprowadzać do magazynów energii. Ich użytkowanie w systemie net-billing staje się o wiele bardziej opłacalne, a ceny tych urządzeń systematycznie spadają i będą spadać. Ich zakup będzie mógł być dofinansowany również w kolejnej edycji programu „Mój Prąd”. To jaką technologię magazynowania energii wybierze prosument na pewno będzie przede wszystkim zależało od zasobności jego portfela, ale warto pomyśleć o tym także w perspektywie korzystania z usług wspomnianych wyżej agregatorów.

A jeśli będę mógł sprzedawać energię tylko do operatora?

Nawet jeśli przyjmie się założenie, że część prosumentów będzie zmuszona tak czy inaczej sprzedawać prąd jedynie na warunkach wyznaczonych przez obecną nowelizację ustawy o OZE, to i tak własna domowa elektrownia pozostaje opłacalną inwestycją. A zwiększenie progu wejścia finansowego, by zrealizować taki projekt nadal można zniwelować dopłatami. Zarówno z wymienianego już programu „Mój Prąd”, jak i tzw. Programów Parasolowych w gminach oraz programach lokalnych.

Rozliczenia w ramach depozytu prosumenckiego nie będą bardziej skomplikowane niż obecny system opustów. Pozwolą one równie skutecznie obniżyć rachunki za energię elektryczną, chociażby dlatego że fotowoltaika to zawsze mniejszy pobór prądu z sieci, a to pozwala obniżyć opłatę mocową.

Od energii wprowadzonej do sieci prosument nie będzie płacić VAT. Nie wzrosną też jego dochody, które będzie musiał wykazać w podatku dochodowym.

Korzyść taka jak czyste powietrze wydaje się wymykać kryteriom ekonomicznym, ale… Zniszczone zdrowie potrafi kosztować wiele. Osobną kwestią jest to, że rejony czyste ekologicznie, to szansa na rozwój turystyki i osobiste czerpanie z niej zysków.

Wzrost cen energii to proces nieodwracalny

A to za sprawą faktu, że wyczerpują się źródła paliw kopalnych. Nawet jeśli ktoś całkowicie chce odrzucić argumenty proekologiczne, to musi stawić czoła faktom, że odnawialne źródła energii są dla przemysłu i światowych gospodarek jedyną alternatywą. Te największe, przykładowo chińska, zaczęły umieszczać próbne konstrukcje fotowoltaiczne nawet na orbicie.

Spalanie węgla w Europie będzie zakazane od 2033 roku. Obecne dywagacje o niepewności zwrotu z inwestycji w fotowoltaikę są zupełnie nietrafione.

Zobacz pozostałe wpisy na blogu

Wszystkie instalacje elektryczne – szczególnie te o wysokiej mocy – wymagają pewnych zabezpieczeń, które chronią przed przepięciami czy porażeniem prądem.

Przygotowanie instalacji fotowoltaicznej jest często dość kosztowne – podobnie jak ewentualne naprawy w razie uszkodzeń czy awarii.

Rosnące ceny energii elektrycznej i ogrzewania skłaniają coraz więcej osób do zainwestowania w dom zeroenergetyczny. Takie budynki nie są jednak chwilową modą, to przyszłość budownictwa.

Żyj pod prąd z Revolt Energy!

Żyj pod prąd z Revolt Energy!

Nie wiesz od
czego zacząć?

Jesteśmy częścią Grupy Blachotrapez
logo-blachotrapez
logo-btrsystems
logo-krop
logo-revoltenergy
logo-pvex
logo-gard